Kuba (2017)

Kuba. Wielka promocja AeroMexico, ogłoszona na forum fly4free. Bilety wyniosły nas 700 zł za osobę w obie strony. Sama linia lotnicza:
– z jednej strony przez ocean lecieliśmy nowym Dreamlinerem, z drugiej strony obsługa była na dużo niższym poziomie niż w AirFrance czy Qatar Airways.

Do Hawany dolecieliśmy około godziny 23:00. Wymieniliśmy pieniądze, wzięliśmy taksówkę (25 CUC/auto) i udaliśmy się na nasz pierwszy nocleg załatwiony przez Hostels Club.

W Hawanie udało nam się zobaczyć:
– Stara Havana (La Habana Vieja)
– neoklasycystyczny budynek Kapitolu (El Capitolio) zbudowany na wzór waszyngtońskiego Kapitolu, obok znajduje się budynek teatru i Park Centralny (Parque Central). Obok kapitolu znajduje się postój starych amerykańskich krążowników. Przejazd to 35 CUC/auto (cena negocjowalna).
– Plaza de la Catedral (główny plac z barokową katedrą)
– Plaza Vieja
– Plaza San Francisco
– Plaza de Armas
– Floridita Bar, czyli bar Ernesta Hemingwaya
– spacer długą promenadą Malecón, ochlapywaną przez fale Oceanu Atlantyckiego, wzdłuż której stoją gmachy hoteli (m.in. słynny Hotel National), fortecy, urzędów i pomniki. Toczy się tu wieczorne życie Hawańczyków. To tutaj też był kręcony początek ostatnich Szybkich i Wściekłych.
– Zamki i fort El Moro i La Cabana z XVI w.
– Plac Rewolucji w Nowej Hawanie z pomnikiem bohatera narodowego José Marti oraz gigantycznymi podobiznami Fidela Castro i Che Guevary (przemawiał na nim Castro, papież Jan Paweł II, papież Franciszek).

Kuba jest niestety drogim krajem z jedzeniem nieporównywalnie gorszym niż to co mieliśmy w Meksyku.

Po zwiedzeniu Havany udaliśmy do Vinales. Miejscowość otoczona pięknymi, wapiennymi wzgórzami oraz dużymi kolorowymi plantacjami tytoniu. Region ten uchodzi za jeden z najpiękniejszych naturalnych krajobrazów na Kubie i my się pod tym podpisujemy. Naszym głównym zajęciem był trekking z nawigacją w ręku (polecam nawigację Maps.me). Nocleg w Vinales załatwił nam host z Hawany (jak to mówił u jego „friendów”). Oczywiście każdy bierze swoją część przy polecaniu noclegów, ale taka jest już Kuba dla turystów.

W Viniales głównym naszym celem był trekking po okolicy. Pani, u której mieszkaliśmy usilnie próbowała nas przekonać ma lokalnego przewodnika, bo „trasa bardzo trudna” i „na pewno się zgubimy”. Nie skorzystaliśmy z propozycji (ku wielkiemu niezadowoleniu naszej gospodyni) i ruszyliśmy sami w góry. Co prawda trasy nie były w ogóle oznaczone, ale maps.me dało radę nawet na bezdrożach i udało nam się spędzić super dzień chodząc własną trasą.

 

 

W drugi dzień wybraliśmy się na spacer nad pobliskie jezioro. Najciekawszą „atrakcją” były wszechobecne dzikie świnki 🙂

Nasz transport. Taxi collectivo.

Z Vinales pojechaliśmy do Trynidad. Miejscowość, w której czas zatrzymał się w latach 50-tych. Kolorowe budynki, brukowane drogi, dorożki i jeźdźcy na koniach – tak w kilku słowach można opisać tą miejscowość. Dla nas to delikatne rozczarowanie (poza ciekawym rynkiem to ogólnie słabo), ale może za dużo superlatyw naczytaliśmy się przed wyjazdem. W Trynidad wypożyczyliśmy rowery (5 CUC) i ruszyliśmy do Playa Ancon.

 

Z Trynidadu udaliśmy się na ostatnią naszą destynację. Varadero. Miejsce zupełnie inne, niż te, które wcześniej zobaczyliśmy. Sklepy były pełne, domy ładne, ulice czyste. Pani z naszej casy powiedziała: „Varadero is not Cuba”. To prawda. Ktoś, kto przyjeżdża do Varadero nie może powiedzieć, że widział Kubę. Varadero Miasto-plaża. Jasny piasek, turkusowa woda oraz plaża ciągnąca się ponad 20 km. Jeśli ktoś chce się tylko i wyłącznie zrelaksować, bez poznania „prawdziwej” Kuby polecamy Varadero.

 

Informacje praktyczne:
1. Na Kubę potrzebna jest wiza (dokładnie karta turysty). My załatwialiśmy ją poprzez biuro turystyczne z Warszawy.
2. Na Kubie obowiązują dwie waluta. Jedna dla obywateli, druga dla turystów. Zasadnicza różnica jest taka, że waluta dla turystów jest droga, ponieważ z CUC kosztuje tyle co 1 EUR oraz to, że za „kuki” można kupić wszystko co jest w sklepie.
3. Pierwszy nocleg mielismy w:
Images of Centro Habana – Category
Adres: Calle Salud 262, apartament 1-b entre Lealtad y Escobar
Telefon: +5378629395 – Fax:
E-mail: elsagraciela@nauta.cu
4. Z lotniska można też jechać autobusem P12. Cena to 1 CUC/1 CUP. Co ważne, autobus nie jeździ bezpośrednio z lotniska. Trzeba na niego dojść. Same lotnisko oblężone jest przez mafię taksówkarską. Tak na marginesie taksówki przy lotnisku w Hawanie to były najbardzej nowoczesne samochody, jakie udało nam się zobaczyć podczas całej dwutygodniowej wycieczki (Audi A4, Hyundai i40, Audi A6, Kia Sportage).
5. Między miastami podróżowaliśmy Taxi Collectivo. Nasze ceny to:
Nasze ceny:
Hawana – Vinales 25 CUC / osoby
Vinales – Trynidad 35 CUC/ osoby
Trynidad – Varadero 30 CUC/ osoby
Varadero – Hawana 20 CUC/ osoby
Tańszą opcją jest Viazul (autokary), z tą różnicą, że bilety należy kupować wcześniej przez internet. Kupowane w kasie lub na dzień przed odjazdem kosztują tyle samo (lub drożej) jak taxi collectivo.
6. Obiad na Kubie to koszt 15-25 CUC/parę. Z lokalnych potraw polecamy danie: Ropa Vieha. Do tego oczywiście Mohito (mocne 🙂 ) lub piwną orenżadkę Cristal.
7. Internet. Na początku trzeba kupić kartę (1 godzina = 1 CUC), a potem znaleźć WiFi w mieście. To właśnie takie miejsca były punktem spotań młodzieży.

175 total views, 1 views today

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *