Tajlandia – Koh Chang (2016)

Na Koh Chang (wyspę słonia) dostaliśmy się z Bangkoku w przeciągu 8 godzin.

Plan na wyspę był jeden – relaks 🙂 Nocleg mieliśmy obok White Sand Beach.

Niestety różnie było z pogodą – jak to w tej strefie ciepło, ale często zdarzały się intensywne opady.

Jednego dnia wypożyczyliśmy skutery – fajna sprawa (polecamy!), dzięki czemu zwiedziliśmy większość wyspy (tą część do której prowadziła droga). Dłuższy postój zrobiliśmy przy Lonely Beach. Niby najciekawsza plaża na wyspie, ale szału nie było.

Na co dzień jedliśmy w pobliskich azjatyckich ‚food truck’ach’ wybierając najczęściej:
– pad thai
– sajgonki
– naleśniki z mango i czekoladą (deserek musiał być 🙂 )
– koktajl z dragon fruita.

 

P.S.
To właśnie na Koh Chang spróbowaliśmy duriana. Durian to owoc przypominający w smaku cebulę, ale jego najgorszą stroną jest jego zapach. Śmierdzi strasznie, dlatego często zjada się go w rękawiczkach. W większości miejsc, w których byliśmy obowiązuje zakaz wchodzenia ze zwierzętami oraz… durianem.

Przydatne informacje:

  • Bilety na Koh Chang sprzedaje szereg biur podróży, tj. pośredników. Ceny były różne, tak więc warto pochodzić i popytać się. Nam proponowano opcję tańszą, czyli zwykły autokar i opcje droższą, czyli po prostu samochód marki Toyota Hiace. Jako, że w jedną stronę jechalismy autokarem, a drugą busikiem możemy stwierdzić, że autokar jest opcją lepszą – ma więcej miejsca, jest tańszy, a czasowo nie ma dużej różnicy w stosunku do Toyota.
  • Na wyspie jeżdzą specjalne wieloosobowe taksówki o nazwie Songtaew. Transport jest zorganizowany zupełnie inaczej niż w Bangkoku. Na Koh Chang nie uświadczymy tuk tuk’ów.
  • Nocleg mieliśmy w:
    chang Buri Resort
  • Pad thai kosztował 35-50 THB, sajgonki 25 THB (cztery małe sztuki).
  • Popularną atrakcją na Koh Chang jest przejażdzka na słoniu. Naczytawszy się przed wyjazdem jak przważnie traktowane są słonie – świadomie z takiej przejażdzki zrezygnowaliśmy.
  • Kolejną popularną atrakcją jest: Klong Plu Waterfall. Wejście kosztowało 200 THB na osobę (a więc 4 Pad Thai!), a jako, że mieliśmy złe wspomnienia wycieczki nad wodospad (zainteresowanych odsyłamy do wpisu dotyczącego Domiany) to zrezygnowaliśmy z wejścia.

180 total views, 1 views today

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *